Karpacz - Kar5
Jesienny Karpacz, szczególnie wtedy gdy się natrafi na słoneczną pogodę, podoba mi się najbardziej. Góry mają wtedy niepowtarzalny urok. Pachnie mi babim latem, wypalanymi łąkami, unoszą się dymy palonych liści. Wszystkie te nasze wędrówki po Karpaczu mają wiele romantyzmu. Pan Bóg wymalował okoliczne lasy całą paletą barw. Na szlakach ludzi nie spotyka się już tylu, do Karpacza i mniej turystów przyjeżdża. Same korzyści, cisza, spokój, leniwie tylko mucha przy oknie naszego pokoju w hotelu
Karpacz bzyczy. Nieraz i uda parę grzybków do wigilijnych uszek zebrać. Gdy pada, mniej ładnie, ale również pociągająco. Górskie strumyki tylko głośniej szumią, jakby chciały się pochwalić, że w wodę bardziej zasobne.
Inne z tej kategorii