Karpacz - Pary w Karpaczu.

Niezmiernie lubię wypoczynek w Karpaczu. Tam jest wszystko takie, jak sobie wymarzę. Szczególnie myślę o wędrówce z Karpacza na Śnieżkę, gdy jadę pociągiem z Gdyni. Z tymi miłymi marzeniami zasypiam w kuszetce. Gdy się budzę, często mam już za oknem Sudety, a niejednokrotnie Karkonosze. W Jeleniej Górze zawsze mam przesiadkę na autobus. Gdy byłam tam po raz pierwszy, nie wiedziałam dokąd pojechać. Z trzech autobusów: do Szklarskiej Poręby, Karpacza i Świeradowa Zdroju, wybrałam właśnie
Karpacz. Pierwszy wybór, czasem jest najtrafniejszy. Gdy w późniejszym czasie, poznałam Szklarska Porębę i Świeradów Zdrój, to nie żałuje swojego wyboru. Samotnia i Mały Staw, Słonecznik i Pielgrzymy, Biały Jar i Złotówka. Takich par mogłabym podawać dużo więcej, bo są przy mnie zawsze, gdy myślę o czymś przyjemnym. Te pary nigdy się nie rozdzielają, tak jak kruche kilku sezonowe małżeństwa. Więc ja, wędruję po karkonoskich szlakach z nadzieją, że może znajdę kogoś do pary tak jak Śnieżka ma Karpacz.
Inne z tej kategorii